Press Play

    Share
    avatar
    Gazelle
    Zauroczenie

    Punkty : 859
    Liczba postów : 47
    Wiek : 22

    Press Play

    Pisanie by Gazelle on Sob 12 Sty 2019, 02:14

    Press Play

    Fabuły, które zostały rozpoczęte na starej wersji forum, tutaj znajdują swoją kontynuację. Pracujemy nad zabezpieczeniem treści starego forum – wkrótce uzyskacie dostęp do stabilnego archiwum.

    Początek tej fabuły znajduje się TUTAJ.



    Naszą wschodzącą gwiazdą.
    Jakże dziwnie to brzmiało, gdy Luca uświadomił sobie, że mowa była o nim. Gwiazda, gwiazda… tym miał się stać, gwiazdą? Czy tego chciał? Chciał tworzyć muzykę… robić to, co kocha, dzielić się z tym światem – i, owszem, również to spieniężyć. W końcu nie mógł żyć samymi marzeniami, albo z pracy w klubie (nie, żeby było to samo w sobie czymś złym), czy udzielaniu lekcji gry na pianinie dzieciakom. Ale gwiazda… to brzmiało tak abstrakcyjnie. Nie potrafił tak o sobie myśleć. I na tym miał polegać ten kontrakt? Że będzie promowany na gwiazdę? Miał co do tego mocno mieszane uczucia.
    Skrzywił się na sekundę, słysząc z ust producenta o tête-à-tête. Jeszcze czego. Nie z tym facetem.
    Chociaż to właśnie ten facet chwilę później uratował go od dalszego ciągnięcia rozmowy w tej mocno niekomfortowej pozycji. Pożegnał się z Kyree, uśmiechając się naprawdę szczery, bo mimo wszystko wywarł na nim pozytywne wrażenie. Był sympatyczny, otwarty, ta pogodna aura wisząca ponad nim sprawiała, że nawet się aż tak nie stresował pokazać przed nim swoich umiejętności.
    Czuł się co najmniej dziwnie, gdy Zoll po raz kolejny puścił go w drzwiach przodem, niby takim dżentelmeńskim gestem dobrze wychowanego reprezentanta wytwórni. Tak, zdawał sobie sprawę z tego, że trochę się czepiał, bo to przecież była tylko kwestia kurtuazji, ale i tak go to trochę drażniło.
    …nie muszę być twoim agentem, jeśli nie zechcesz, żebym nim był.
    To właściwie było dla niego najważniejsze z całej następnej wypowiedzi Zolla. I dawało mu nadzieję, poprawiało nastrój. Bo gdyby faktycznie się udało, to czułby się o tyle swobodniej.
    Zbliżając się do sali konferencyjnej, postanowił że tym razem sam siebie wpuści do środka, nie pozwalając Zollowi na dalsze szarmanckie gesty, ale niestety – brunet ponownie go uprzedził.
    To już nieważne — odparł, ucieszony w głębi siebie że nie udało mu się dokończyć treści tamtego pytania. Skąd mu się nagle wzięła chęć spytania go o Alexa? To było takie idiotyczne, że sam siebie musiał wewnętrznie skarcić. Jednakże to i tak nie był koniec popisów jego wyjątkowo – tego dnia przynajmniej – niefrasobliwego języka: — Nie sądzi pan, że gdyby został pan moim agentem byłoby to dosyć… niezręczne? — wypalił, siadając na swoim miejscu. I od razu otworzył szeroko oczy i lekko uchylił usta, zaszokowany sam sobą. Oczywiście, oczywiście, nie mógł się powstrzymać przed tym, żeby nie nawiązać do Alexa! Nie mając nawet pewności, czy Zoll naprawdę wie. Po prostu musiał powiedzieć swoje, ot Luca Kretyn Novotny.
    avatar
    YoungKitty
    Ciekawość

    Punkty : 219
    Liczba postów : 3

    Re: Press Play

    Pisanie by YoungKitty on Nie 13 Sty 2019, 23:57

    Nie nalegał, gdy Luca zdecydował się nie zadawać pytania. Ledwie jednak Yuki zdążył usiąść po swojej stronie stołu, został zaskoczony inną uwagą. Zastanawiał się, od jak dawna młody mężczyzna wiedział, a raczej ile wiedział. Niewątpliwie pytał o Alexa, ale czy wiedział o tym, co ostatnio zaszło między rudowłosym a Zollem? Czy było możliwe, że wszystko, co się do tej pory wydarzyło, było z góry zaaranżowaną sytuacją, prowadzącą do jakiegoś chorego trójkąta miłosnego? Yukihiro lekko potrząsnął głową. Zdecydowanie za mało ostatnio sypiał, skoro posądzał swojego chłopaka, a właściwie byłego chłopaka (choć wciąż minęło zbyt mało czasu, by bez trudu mógł tak o nim pomyśleć), o tak makiaweliczną intrygę. Odchrząknął, powracając myślami do właściwego miejsca i czasu.
    —  Oczywiście, rozumiem twoje wątpliwości. Nasza sytuacja rzeczywiście jest dość specyficzna — gdy mówił, starał się, aby jego ton był spokojny, a tempo niezbyt szybkie. Dłonie splecione na przed sobą, plecy wyprostowane... nie mógł dać po sobie poznać, że to, co powiedział Novotny, dość mocno go poruszyło. To byłoby tak nieprofesjonalne zachowanie. Dlatego starał się skupić na aspekcie zawodowym i argumentować możliwie racjonalnie. Poza tym naprawdę zależało mu, żeby Luca znalazł się właśnie pod jego opieką. Każdy agent wytwórni, we współpracy z producentem, miał za zadanie stworzyć z mało znanego artysty prawdziwą gwiazdę. Metody pracy różnych osób pasowały do różnych typów osobowości muzyków. A Yuki miał przeczucie, że Luca najlepiej mógłby się „dotrzeć” właśnie z nim. Jednak potrzebował przekonać do tego samego zainteresowanego. —  Z drugiej strony, jak wspomniałem wcześniej, dzięki temu, że byłbym twoim agentem, mógłbyś zacząć pracę praktycznie od zaraz. W innym przypadku musiałbyś poczekać, aż ktoś będzie wolny. A to jak bliska byłaby nasza współpraca, zależy od nas. Możemy na przykład kontaktować się tylko i wyłącznie w sprawach zawodowych, jeśli takie rozwiązanie byłoby dla ciebie najbardziej komfortowe.

      Obecny czas to Czw 17 Sty 2019, 06:52