Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Mitris
    Mitris
    Prime Vampire

    Punkty : 13225
    Liczba postów : 2651

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mitris Sob 27 Lis 2021, 20:39

    Puścił go w końcu, chociaż dość niechętnie.
    - Możliwe. Obok Arendel jest jeszcze.. - urwał widząc chłopca i zamilkł. Skinął głową, nie było już wątpliwości. To sławne Arendel, wraz z jego mieszkańcami i smokiem
    - Jaki On malutki - wyrwał nagle, zaskoczony tym. Poznał Gavina jako wielkiego smoka, potężnego, zbudowanego i cholernie niebezpiecznego. Dziwnie więc było ujrzeć go jako dziecko, zupełnie jakby taka istota nie miała prawa być dzieckiem. Aż lekko się uśmiechnął
    - Jest. Ale co to oznacza... Mamy go zabić? - spytał ciszej i zrobił krok do przodu gdy nagle nabrał powietrza i spojrzał na śnieg pod kopytami.
    Przywykł do twardej powierzchni piekła, tylko takie podłoże znał. Miękki, chrupiący śnieg kojarzył mu się jedynie z plagą i... I tyle. Nie zaznał dotyku innego podłoża i było to niezwykle fascynujące. Aż otworzył szeroko oczy i przestąpił kilka razy w miejscu
    Żołnierze biegli rozzłoszczeni, gdy nagle się wywrócili. Ot.. Gapiostwo. Poślizgnięcie. Wpadli na siebie zupełne jak z jakiegoś żartu, dając czas na ucieczkę chłopcu. A zakapturzona, niska postać poruszyła się w cieniu, cofając powoli.
    ***

    - Ważne! - wyrwał zaraz a po jego uszkach nie pozostał nawet ślad. Zupełnie jakby nigdy nic nie znajdowało się na jego głowie, poza rogami.
    - Soku? - zainteresował się i uśmiechnął - Ogródek. Soki.. Ktoś tu mnie rozpieszcza! - wyrwał i podniósł się nagle do siadu z pełną werwą. Nie było tak łatwo go zmęczyć.
    Znieruchomiał nagle na moment i zmarszczył powoli brwi
    - Mam wrażenie...Że coś się zmieniło. - przyznał cicho i rozejrzał jednak niczego nie dostrzegł. Pokręcił głową i uśmiechnął się - To nic.
    Mejrin
    Mejrin
    Vampire

    Punkty : 18396
    Liczba postów : 3700

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mejrin Sob 27 Lis 2021, 20:54

    Akun uśmiechnął się widząc jak jego faun tak cieszy się ze zwykłego śniegu. Aż chciałby ten obraz zachować na dłużej, razem z jego niewinnością... Ale musieli zająć się tym, co im powierzono. Ścisnął księgę i zaczął iść za chłopcem. Jeśli to on jest źródłem chaosu, musieli poznać jego przyczynę. Co stało się, że... Linia czasu została zaburzona, lub co się nie stało.
    Gavin biegł przed siebie, lecz nagle zatrzymał się i rozejrzał, a w jego oczach pojawiły się łzy. Nie wiedział już gdzie ma iść, ani co robić.
    - Hej... Dziecko - zaczął Akun i podszedł ale nie za blisko - Potrzebujesz pomocy? 
    Zapytał i podszedł bliżej. Chłopak jak na swój wiek był dość wysoki, jednak jak dziecko, słabo zbudownay i wciąż płakał, gdy coś mu nie wychodziło.
    - Nie wiem.. Jak się nazywam.. Ani skąd jestem... Nic nie wiem...chce do domu - rozpłakał się już na dobre
    ~~

    - uwielbiam cie rozpieszczać - przyznał z uśmiechem i położył dłoń na policzku Boga, delikatnie go muskając palcami.
    Poczuł jak robi mu się ciepło na sercu. Kochał Sheiru całym swoim sercem i ciężko było mu powiedzieć z jakiego konkretnego powodu. Po prostu kochał go. Całym sobą. 
    - Zmieniło? - zapytał i nagle złapał go za pośladki, przyciągając bliżej siebie - Cóż.. Zniknęły twoje uszy, ale nadal jesteś tak cholernie seksowny... Uwielbiam cie. I te twoje słodkie piegi.. I mały nosek... Jesteś cudny
    Mitris
    Mitris
    Prime Vampire

    Punkty : 13225
    Liczba postów : 2651

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mitris Sob 27 Lis 2021, 21:04

    Faun ruszył za nim i ukucnął tuż przed chłopcem.
    - Akun - szepnął i wskazał na drobną postać w cieniu. - Magia - dodał cicho, na co drobna postać odwróciła sie i uciekła
    - Zgubiłeś się? hum.. - mruknął i wydął usta na moment - Nie płacz... Pomożemy Ci...? - widział drobny dymek unoszący się za chłopakiem, zupełnie jakby był jego cieniem
    - Stać! - wyrwał jeden ze strażników, który zdołał się podnieść i podszedł otrzepując się ze śniegu. Chwycił za broń mocno
    ***

    Zarumienił się lekko i uśmiechnął
    - Musisz je kochać! - zaśmiał się i pocałował go z pomrukiem. Każde słowo było słodkie, z jednej strony bawiło boga z drugiej... Kochał je i uzależnił się od swojego romantyka.
    Mimo to wciąż czuł, jakby coś zgubił. Nie był pewien jednak co ani nie miał szans, by sobie przypomnieć...
    - Dalej Cię pociągam, bez dodatków? Tracisz głowę? - zaczepiał go dalej aż nie zmarszczył lekko nosa - Pokażesz mi ten sok, czy znów zabawa Ci w głowie?
    Mejrin
    Mejrin
    Vampire

    Punkty : 18396
    Liczba postów : 3700

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mejrin Sob 27 Lis 2021, 21:17

    - Kurwa - warknął i chwycił obu ich za dłonie, skręcając w jedną z ulic. Gdy to zrobił.. Dymek nagle zniknął. Od tak! Jednak przy następnej gdy źle skręcił, znów się pojawił. Wraz ze strażnikiem, który próbował ich zatrzymać.
    - Amdir chyba to rozgryzłem. Bierz go na ręce! - krzyknął do ukochanego i wyciągnął dłoń w stronę najbliższego strażnika. Ten po chwili... Upadł na ziemię, a z jego uszu popłynęła krew, a oczy wypłynęły. Obrzydliwy widok, lecz smok doświadczy jeszcze takich wieku w swoim życiu.
    Początkowo syrena myślał, że ta misja będzie nudna. Monotonna i wymagająca ich skupienia, a jednak.. Bawił się świetnie! Poznawał świat i... Swoich bliskich jeśli mógł tak ich nazwać.
    ~~

    - Oczywiście, że mnie pociągasz... - mruknął, jakby właśnie Sheiru oskarżył go o coś okropnego. Aż nadął poliki, lecz na słowa o soku podniósł się z łóżka, wciąż trzymając Boga. Wręcz.. Postanowił go zanieść wprost do ich małej kuchni, by pokazać mu co takiego stworzył.
    Stąd był idealny widok na ogródek, który Eden tak pieczołowicie pielęgnował, a jak się wyjrzało dalej, było widać nawet staw
    - Czy.. - zaczął, łapiąc się nagle za głowę - Coś... Dziwnego.
    Mitris
    Mitris
    Prime Vampire

    Punkty : 13225
    Liczba postów : 2651

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mitris Sob 27 Lis 2021, 21:46

    - Masz to! - ucieszył się faun i chwycił raptownie Gavina, podnosząc i mocno trzymając na rękach
    - Trzymaj się, mocno - wyrwał do niego i podszedł do syreny, nie przejmując się widokiem. To było nic w porównaniu do piekielnych widoków... A to czy dziecko powinno takie coś oglądać, cóż. Nawet nie miał pojęcia o różnicy między dzieckiem a dorosłym. Owszem, spotykał dziecięce dusze. Te jednak były skażone światem, trafiały w końcu do piekła!
    - Jesteś niesamowity - przyznał z zachwytem cicho i skinął głową na jedną z alejek, w którą zaraz wbiegł. Na oślep. Nie znał Arendel kompletnie, biegł tak jak mówiła mu intuicja aż nie dotarli do obrzeża, gdzie zaczynał się niewielki lasek.
    - Chyba... Ich zgubiliśmy.
    ***

    Objął go w pasie udami, przylegając do niego ciałem. A drogę do kuchni nie zamierzał zmarnować, bawiąc się jego włosami i składając mokre pocałunki na jego szyi, by zostawić kilka malinek i ugryzień.
    Przysiadł na jednej z szafek na której stał sok i wyjrzał przez okno z lekkim uśmiechem na ustach
    - Sporo go. - przyznał
    - Och. Też? Czujesz to co ja?! - wyrwał nagle z pełnym podekscytowaniem i chwycił jego policzki w dłonie by przyciągnąć go do siebie nagle. Ścisnął aż je, utrudniając nieco mówienie
    - Coś takiego.. Coś.. - nie wiedział jak to nazwać - Innego!!

    Mejrin
    Mejrin
    Vampire

    Punkty : 18396
    Liczba postów : 3700

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mejrin Sob 27 Lis 2021, 22:06

    Podążali za śladem, gdzie chaos nie dosięgał młodego smoka, biegli ile sił w nogach, chociaż zwykli ludzie i tak nie byliby w stanie ich dogonić. Nie przeszkadzało im to jednak, byli zbyt skupieni na sobie, śniegu i zabawie jaką z tego czerpali, że kompletnie zapomnieli iż dls chłopca to musiało być traumatyczne.
    Ściskał mocno ubrania fauna, chowając twarz w jego szyi i płacząc cicho. Akun już miał wyciągnąć dłoń w jego stronę, gdy nagle... Poczuł coś dziwnego. Mała istota, nawet mniejsza od młodego Gavina chwyciła go lekko za nogę, a gdy spojrzał w te oczy... Miał ochotę od razu się pokłonić. Jego król i władca, jego... Bóg. Brail, tak mały i niewinny, tak kruchy. Aż padł na jedno kolano, lecz nagle poczuł się głupio. Ten chłopiec nie wiedział nawet, że istnieje..
    Aura wokół smoka rozjaśniła się nagle i zeskoczył z rąk fauna na zimny śnieg. Wylądował na kolanach, lecz szybko się otrzepał i.. Nałożył chłopcu na szyję swój szalik. 
    - Masz czerwony nos, pewnie ci zimno! Gdzie Twoi rodzice - zapytał jakby on sam nie był zagubiony. 
    ~~

    Musiał się powstrzymywać, by nie rzucić go zaraz na ścianę i nie kontynuować zabawy. Było to dość ciężkie, patrząc na to, że Sheiru specjalnie testował jego cierpliwość. 
    - Chcesz się napić? - wyciągnął szklankę i nalał mu nieco, o mało co nie rozlewając reszty, gdy nagle Bóg chwycił w dłonie jego policzki. 
    - Czuje.. Ze ściskasz mi twarz - mruknął i chwycił lekko jego nadgarstki, by uwolnić się od chwytu - Czuje jakby ciągle coś mi umykało. Jakaś myśl, lub.. Sam nie wiem ciężko to nazwać. Jakby z każdą sekunda coś się zmieniało. 
    Oparł się o blat bokiem, tuż obom Sheiru i położył dłoń  na jego udzie. 
    - A ty? Co czujesz?
    Mitris
    Mitris
    Prime Vampire

    Punkty : 13225
    Liczba postów : 2651

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mitris Sob 27 Lis 2021, 22:18

    Drobny chłopiec nosił na skórze ślady, siniaki i drobne blizny.. Coś co nie powinno się znaleźć na tak młodym ciele. Był nawet niższy od Gavina a jednak zsunął kaptur i podszedł do nich hardo, w drobnej rączce ściskając kilka patyków i kawałek dziwnego korzonka
    Ledwie płaszczyk z kapturem okrywał jego wychudzone ciało, chociaż nie można było mówić o grzaniu
    Amdir chwilę milczał zaskoczony aż nie ukucnął również
    - To Ty zaczarowałeś strażników, prawda? - spytał cicho i uśmiechnął się, zdając sobie sprawę, że to On był tą dziwną postacią w cieniu a nie chaos.
    Chłopiec dotknął szalika i lekko się uśmiechnął nagle
    - Ja.. - zaczął cicho i nagle urwał, spoglądając na Amdira z przerażeniem
    - N-nie! Nie było czarów! - krzyknął nagle cofając się szybko. Jego głos był delikatny, łatwo można było go pomylić z dziewczynką. Zwłaszcza z długimi czarnymi włosami i drobnym noskiem
    ***

    - Nie wiem - mruknął i złapał za szklankę. Powąchał wpierw zawartość po czym wypił ją duszkiem wręcz.
    - Och - wyrwał i oblizał usta - To jest dobre! - ucieszył się - Czuje jego smak! Dodałeś ambrozji? To ambrozja? - zaczął dopytywać zaskoczony. W końcu ludzkiego jedzenia nie czuł, nie mógł smakować niczym śmiertelnicy.
    - Nie wiem.. Coś. Coś innego. Coś miałem. Coś było. Coś zgubiłem. - zmarszczył brwi nie wiedząc jakie słowa użyć - Jestem bogiem. Nie gubię rzeczy... - sapnął cicho
    Mejrin
    Mejrin
    Vampire

    Punkty : 18396
    Liczba postów : 3700

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mejrin Sob 27 Lis 2021, 22:34

    Jak gdyby na zawołanie Gavin chwycił jeden z patyków, które trzymał chłopiec i wycelował nim prosto w Amdira, zasłaniając młodszego swoim ciałem. Zupełnie jakby chciał go obronić przed całym światem.. Wszystkim co złe.
    - Zostaw go - warknął cicho, chociaż na słowo czary coś lekko go zamrowiło w środku.
    A młody Brail miał idealny widok na spinkę do włosów w kształcie słońca. Te sama za pomocą której lata później oświadczył mu się.
    - Spokojnie, nie skrzywdzimy was - odparł Akun i położył dłoń na ramieniu fauna, ciągnąc go lekko w tył, tak że ten wylądował pośladkami na śniegu - widzisz? Niezdara..muchy by nie skrzywdził.
    Czego nie można było powiedzieć o syrenie. On z pewnością byłby w stanie zrobić wiele zła... W końcu był demonem.
    ~~

    - Tak... Pomyślałem, że jeśli trochę pomieszam składniki z ludzkiego i boskiego świata to będziesz w stanie poczuć podobny smak co ja - odparł z lekkim uśmiechem, gdyż były diabeł nie był w stanie czuć smaku abrozji w ten sam sposób co, gdy był jeszcze Bogiem.
    Widział jednak, że jego ukochany zapętlił się, zagubił. Jakby nie tylko jakieś fakty uciekały, ale i wspomnienia. Klęknął przed nim na ziemi i delikatnie ucałował jego kolano, powoli robiąc sobie do niego dostęp.
    - Nie myśl o tym... Nie wiem co się dzieje ale wątpię by to było coś złego. Może obaj się starzejemy?
    Mitris
    Mitris
    Prime Vampire

    Punkty : 13225
    Liczba postów : 2651

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mitris Sob 27 Lis 2021, 23:02

    Chłopiec miał już szklane oczy, a gdy tylko Gavin zabrał od niego patyk, zacisnął powieki czekając na uderzenie. Nie zasłaniał się nawet, przyjmując je jak coś normalnego. Nic takiego jednak nie nadeszło, a gdy znów otworzył oczy, ujrzał jego plecy i złocistą spinkę, lśniącą tak niesamowicie. Chociaż nie tylko spinka była niezwykła. Ktoś stanął w jego obronie, obronie demona, tak go w końcu nazywano. Wpatrywał się w jego plecy jak zaczarowany, aż nie podszedł bliżej i nie położył drobnej dłoni na jego plecach, opierając o niego czoło. Wypuścił resztę patyczków i korzonków, nie były już tak ciekawe i wartościowe jak to co się właśnie się działo.
    - Och. Dlaczego... Hej! - wyrwał Amdir i opadł na śnieg z taką łatwością, jakby sam był dzieckiem
    - Nie jestem niezdarą... - bąknął a jego ubranie się nieco podwinęło, odsłaniając kopyta.
    - Ale spokojnie! Nie skrzywdzimy was. - dodał zaraz do dzieci i uśmiechnął się szeroko, odsłaniając ostre zęby
    - Kopyta! - wyrwał czarnowłosy zza pleców smoka, a jego głos stał się wręcz piskliwy. Można by uznać, ze to ze strachu, gdyby chłopiec nagle nie podbiegł do Amdira i nie dotknął jego kopyt z oczami świecącymi jakby zobaczył choinkę z całą górą prezentów.
    ****

    Mruknął i spojrzał w dół na Edena, wciąż utrzymując poważną minę
    - Ja się nie starzeję. - oświadczył zupełnie jakby były władca zapomniał
    - Ty też nie, nie pozwalam Twojemu ciału na to, Eden. - pochylił się lekko, podpierając się dłonią blatu między swoimi udami
    - Nie znam tego co teraz jest - szepnął cicho - Nie było tego
    Mejrin
    Mejrin
    Vampire

    Punkty : 18396
    Liczba postów : 3700

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mejrin Nie 28 Lis 2021, 08:48

    Akun pokręcił głową, gdyż teraz miał aż troje dzieci, którymi musiał się zająć. Faun za bardzo mieszał, nie powinien im tak wiele pokazywać, ani.. Mieszać się. Mogli coś zniszczyć. Będzie musiał wypalić później z ich umysłów wspomnienia o tym, że tutaj byli i że spotkali dwójkę z piekła.
    - Nie dotykaj - warknął nagle i spojrzał na Boga z uśmiechem, który nie pasował do jego tonu głosu. Akun nie lubił jednak, gdy ktoś dotykał jego fauna. Nikt nie miał do tego prawa.
    - Chodź tutaj.. - powiedział młody chłopiec w swoim własnym języku i wyciągnął dłoń do czarnowłosego - Nie zbliżaj się do nich aż tak.. Mogą cie skrzywdzić.
    Chciał jedynie położyć mu dłoń na ramieniu i delikatnie go pociągnąć, by ten wrócił do bezpiecznego miejsca za jego plecami.
    ~~

    Eden przewrócił oczami słysząc mały wywód swojego Boga. Nie chodziło mu do końca o to.. Cielesnie się nie starzeli, to była prawda, ale jednak zachowywali się czasami jak starzy ludzie.
    - Czyli gdybyś miał mnie dość, mógłbyś sprawić, że będę się starzeć i w końcu umrę? - zapytał ciekawsko, a ustami przesunął się wyżej po jego nodze, chcąc jakoś odwrócić uwagę Boga od dziewcznego uczucia. Zapewne nie było to nic ważnego, przynajmniej w odczuciu Edena, który był zwykłym człowiekiem. Oni przecież czasami zapominali.
    Przygryzł lekko jego skórę na nodze i spojrzał do góry, licząc na jakąś zachętę do kontynuacji zabawy. Nagle jednak zakręciło mu się w głowie i aż opadł na kolana, chwytając się blatu dłońmi.
    Mitris
    Mitris
    Prime Vampire

    Punkty : 13225
    Liczba postów : 2651

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mitris Nie 28 Lis 2021, 20:16

    Bał się. Bardzo się bał. A jednak już od młodych lat, był łasy na wiedzę niczym wygłodzony Wilk. A każda nowość budziła w nim niezwykły ogień. I tylko dzięki temu przetrwał tamte lata...
    Słysząc głos Akuna znieruchomiał, jednak dłoń cofnął dopiero gdy zobaczył jego uśmiech.
    - Ty też, nie jesteś stąd. - szepnął nagle niezwykle cicho a widząc dłoń drugiego chłopca, skulił się w sobie, wywracając całkiem w śnieg. Skulił się, szykując na uderzenie za nieposłuszeństwo, jednak to mógł przyjąć. Było warto!
    Amdir dotknął nogi demona i spojrzał na niego wymownie, podnosząc się ze śniegu
    - Nie strasz ich... Lepiej abyśmy ich odeskortowali a potem poszli dalej - szepnął otrzepując się z białego puchu
    - Musimy uważać co zmieniamy i jak. - przyznał i spojrzał na dwójkę chłopców. Nawet nie pamiętali, że jako młode szczeniaki odbyli swoje pierwsze spotkanie a Brail użył magii by uratować zgubionego obcego. To wydarzenie miało być umieszczone w czasie.
    Nagle spod jego ubrania wyjrzała drobna, malutka główka i cicho zasyczała. Był to wąż, ten sam ogromny i potężny stwór, prosto z piekieł... Teraz malutki niczym sznurówka. Podopieczny Edena, który zaginął na ziemi a przywiązał się do dziwnego chłopca, któremu służył do samego końca.
    ****

    - Nigdy nie będę miał Cię dość. - burknął Sheiru, niezadowolony z toku myślenia kochanka.
    - Teoretycznie mógłbym. - przyznał jednak - Ale nie umiem bez Ciebie.. - urwał widząc, że coś się dzieje. Przyjemne dreszcze się skończyły a usta i zęby odsunęły się od jego ud.
    - Eden. - zeskoczył z blatu i ukucnął obok niego. Nie czekając na odpowiedź, przyłożył dłoń do jego głowy by zbadać to śmiertelne ciało. Przepuścił drobną wiązkę mocy a jednak nie wyczuł w nim nic... Zero choroby, zero ran, zero ingerencji innych bogów. A to go przestraszyło nawet bardziej, niżeli miałby natrafić na jakiś ślad. Z jego ukochanym działo się coś, czego nie był w stanie wychwycić!
    Mejrin
    Mejrin
    Vampire

    Punkty : 18396
    Liczba postów : 3700

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mejrin Nie 28 Lis 2021, 21:02

    Gavin szybko cofnął dłoń i spojrzał na chłopca nie rozumiejąc co zrobił nie tak. Chciał mu pomóc, a... Malec się go wyraźnie bał. Już nic nie rozumiał i nic nie pamiętał.
    - Wszystko dobrze? - zapytał Akun wyciągając dłoń do Braila, lecz nagle aż podskoczył słysząc płacz.
    Chłopak, który w przyszłości miał strać się postrachem całej ziemi i piekła, ukochany jego Boga... Stał i płakał. Nie, ryczał tak głośno, że aż bolały go uszy.
    - Ja nie... Nie chciałem... Przepraszam... Nie chciałem cie uderzyć... - był pewien że przypadkiem szturchnął chłopca, skoro ten poleciał na ziemię. Musiało go to zaboleć skoro tak się skulił.
    Akun nie rozumiał ludzi, a tym bardziej dzieci. Te były nawet bardziej nieprzewidywalne. Aż spojrzał na swojego Amdira bezradnie, chcąc jedynie skryć się w jego ramionach, tak jak wąż pod płaszczem Braila.
    - Przestań, nie rycz - mruknął w języku chłopca i lekko zdzielił go po głowie. Ha! Tego nie będzie mógł zrobić jak już wróci - Nic mu nie jest. A jak będzie ztak ryczał to się poszczysz w gacie i tyle będzie z  waszej znajomości. Myślisz, że będzie chciał się odezwać do siusiumajtka?
    Gavin pokręcił głową i wciąż zapłakany spojrzał ja Braila. Zauważył już, że chłopiec go nie rozumie, więc...powoli spróbował powiedzieć coś we wspólnym.
    - Przepraszam... Nie chciałem cie uderzyć. Nic ci się nie stało? - zapytał kłaniając się w pół
    ~~

    Wtulił się w ciało ukochanego, kładąc głowę na jego ramieniu i odetchnął ciężko. Nie wiedział czemu nagle zakręciło mu się w głowie, ale nie wyszło to na złe. Znów wylądowali blisko siebie.
    - Aż tak chcesz kontynuować, że się na mnie rzucasz? - zaśmiał się wesoło, jakby nic przed chwilą się nie stało i chwycił jego pośladki w dłonie, przyciągając go blisko siebie.
    - Ludzkie ciało i umysł są dziwne. Nieprzewidywalne... Nic się nie dzieje, a ja potrafię się zamartwiać, że coś się stanie. Może od tego aż mi się zakręciło w głowie - zbył swój dziwny stan żartem i musnął ucho Boga ustami - A może to twój zapach mnie aż powalił na kolana... Wiesz, że zawsze pachniesz lasem? Czasami kwiatami, polem, a nawet wodą, jednak zawsze ta nutka lasu jest gdzieś obecna
    Mitris
    Mitris
    Prime Vampire

    Punkty : 13225
    Liczba postów : 2651

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mitris Nie 28 Lis 2021, 22:11

    - Może ich uśpić..? - spytał faun, nie wiedząc za bardzo co zrobić z pisklętami ludzkimi ani jak z nimi obcować. może i miał duszę, jednak powstał dokładnie tak jak demon. Bez dorastania, dzieciństwa czy kontaktu z innymi światami
    Wielki bóg, demon ludzkości, siedział na śniegu zasmarkany ściskając swojego węża. Ciężko było powiedzieć, czy chciał się nim bronić czy jego obronić... Nic nie rozumiał z wymiany zdań więc jedynie wodził spojrzeniem od jednego do drugiego.
    Zawsze jak był ciekawy to tak się kończyło. Zrobił minę w podkuwkę a widząc uderzenie aż się zapowietrzył
    - Ale nie zabijaj go! Nie, nie nie! - krzyknął i poderwał się wystraszony.
    - Dziś nikt nikogo nie zabije - mruknął Faun i objął Akuna - Nieźle sobie radzisz z ludźmi - przyznał z dumą.
    I faktycznie. Nie zabito go a wręcz ukłonił się i to z jaką gracją! Brail zaniósł się aż śmiechem
    - Jak ślicznie - odparł nagle i pokręcił głową - Nie uderzyłeś mnie. Raczej każdy chce mnie uderzyć... A ty nie chcesz? To dziwne. Jesteś dziwny? - podszedł do niego bliżej i przyłożył nagle dłoń do jego dłoni. Różniły się, jedna blada niczym porcelana. Widać było na niej delikatny, siny zarys żył a druga ciemna, opalona i trochę większa.
    - Żyjesz na słońcu? Zabierzesz mnie ze sobą? - spytał nagle chłopiec.
    ***

    Ujął jego policzki w dłonie i wpił się w jego usta. Nie było w tym jednak tylko brutalności i erotyzmu. A uczucie i delikatność, jakie dość rzadko przejawiał Sheiru.. Dopiero od niedawna ich się nauczył, poczuł je jednak wciąż daleko temu było do ludzkiej subtelności.
    - Mam nadzieję, że lubisz zapach lasu - mruknął i uśmiechnął się.
    - Plaga się zbliża. - odezwał się nagle poważniej - Może stąd to uczucie... Poluje na nas.
    Mejrin
    Mejrin
    Vampire

    Punkty : 18396
    Liczba postów : 3700

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mejrin Nie 28 Lis 2021, 22:26

    - Powoli.. Nie do końca.. Rozumiem wspólny - wyznał chłopiec chociaż nie pamiętał do końca skąd go zna. Zapomniał jednak o wszytakim w chwili, gdy drobna dłoń chwyciła jego rękę. Gavin był nieco starszy, rzecz jasna był też większy, niż chłopiec przed nim i z jakiegoś dziwnego powodu chciał go... Ochronić. Chociaż nie potrafił powiedzieć czemu. 
    Wyciągnął nagle dłoń do jego twarzy, znów drgnął wystarszony, lecz tym razem się nie zawahał i nie cofnął swojej ręki. Dotknął jego policzka delikatnie i uśmiechnął się promiennie.
    - Ładniej wyglądasz jak się uśmiechasz, wiesz? - przyznał z uśmiechem tak jasnym, że mógłby roztopić lód.
    Akunowi aż zebrało się na mdłości. To było... Obrzydliwe. Uczucia? Ludzkie uczucia? Nie.. To nie dla demona. Patrzył na nich z wypisanym na twarzy obrzydzeniem. Gdyby Amdir zrobił coś takiego chyba by go zdzielił w łeb.
    - Myślisz, że to już, czy musimy teraz ich niańczyć? - szepnął cicho na ucho faunowi i nagle lekko je przygryzł - Mam ciekawsze zajęcia dla nas, niż pilnowanie gówniarzy.

    ~~

    - Uwielbiam - był zadowolony z tego, że Shieru się uczył okazywać uczucia. Nie był w tym już tak szalony jak kiedyś, powoli zaczynał być takim samym romantykiem jak diabeł.
    Nie spodziewał się jednak, że ich sielanka tak szybko się skończy. Plaga... Trawiła świat prowadząc powoli do zagłady. Aż odetchnął ciężej i wsunął dłoń we włosy kochanka.
    - Jeśli musisz iść... Zostane. Tym razem na dupie będę czekał aż wrócisz. Może Ci coś przyrządzę? Jakieś ciasto... Albo obiad? Nie wiem... Po prostu.. Czymś się zajmę - w lesie nie było wiele do roboty. Zwłaszcza iż Eden nie musiał spać, jeść, ani pić tyle co normalni ludzie. Nie w tym miejscu. Tu wszystko działało inaczej, a on miał zbyt wiele wolnego czasu. Dlatego tak często robił głupoty.
    Mitris
    Mitris
    Prime Vampire

    Punkty : 13225
    Liczba postów : 2651

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mitris Nie 28 Lis 2021, 22:41

    Amdir przyglądał się im z lekkim uśmiechem, było to słodkie. I na swój sposób chwytało go za serce. Drgnął czując ugryzienie, które sprowadziło go jasno na ziemię - Nie widzę dymu... Więc chyba to wszystko. Mała rzecz. - mruknął Faun, cofając się.
    - Chętnie - odparł zadowolony z pomysłu, domyślając się tego lepszego zajęcia.
    - Wracacie do piekła? - padło nagle pytanie, którego nikt się nie spodziewał. Amdir zamarł aż i spojrzał na dzieci wielkimi oczami
    - Piekła..? - spytał już myśląc, że nagle w tej dziecięcej główce pojawiły się informacje.. A może nie. Może
    - Jest bogiem. Wstąpił w niego. - wyszeptał wystraszony nagle
    - Tak, piekła. Masz kopytka, podobno są takie w piekle. Jak mój przyjaciel! - wskazał na węża - Też tam pójdę. A tam będzie słońce. - odparł czarnowłosy, nie będąc nawet w połowie świadom, jak bardzo ich nastraszył na początku. Spojrzał na Gavina i uśmiechnął się już spokojniej, szybko jako dziecko ufał.
    ***

    - Zaczekaj tu i zrób ciasto, ludzkie tak abym poczuł. - poprosił i się uśmiechnął szeroko - A potem się pobawimy! - oświadczył wstając i jednym ruchem dłoni, nałożył na siebie ubranie
    - Nie daj się znów zranić. - mruknął marszcząc brwi i chociaż martwił się.. To nie brzmiało to jak prośba a raczej cicha groźba.
    Mejrin
    Mejrin
    Vampire

    Punkty : 18396
    Liczba postów : 3700

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Mejrin Nie 28 Lis 2021, 22:57

    Akun nie zdążył się pozbierać, a tym bardziej odpowiedzieć, gdy usłyszał głos strażników. Jednak czarny dym się nie pojawił, a to oznaczało, że nie powinni się mieszać. Ścisnął więc dłoń Amdira i nagle zniknęli, przynajmniej dla ludzi gdyż wąż wciąż był w stanie ich zobaczyć. Strażnicy jednak przebiegli obok nich.
    - Mamy cie! - krzyknął jeden z nich i chwycił Gavina za włosy. Złota spinka zsunęła się i spadła na ziemię. Mężczyzna dopiero po chwili zauważył drugiego chłopca, był tak mały że można było go przeoczyć. Ale nie zbyt mały, by okazał mu litość. Kopnął go mocno w brzuch i splunął, gdy dzieciak kulił się z bólu - Pierdolona przybłęda. 
    - Myślisz, że możesz uciekać?! - dodał drugi, jeszcze zdyszany żołnierz i zdzielil Gavina otwartą dłonią po twarzy - Szybciej. Dowódca nas oczekuje.. 
    Chłopiec chwycił mężczyznę za nadgarstek, jednak nic to nie dało. Był zbyt słaby, by się im przeciwstawić. Jedynie... Zdążył ostatni raz spojrzeć na dziwne dziecko, którego nie udało mu się obronić.

    Dopiero gdy strażnicy zniknęli Akun zdjął swoją magię, znów stali się widoczni. Udało mu się również wypalić ze wspomnień Gavina to, że widział syrenę i fauna. Nie powinien tego pamiętać, ale spotkanie z Brailem już tak.
    - Powinniśmy ruszać dalej.
    ~~

    Pokręcił głową z uśmiechem i wstał powoli z podłogi. Będzie jak dobra żona czekać, aż jego ukochany wróci. Ot.. Cała filozofia. Ale czemu nie? Zrobi mu w tym czasie coś pysznego.
    - Wracaj szybko, dobrze? - szepnął cicho i musnął jego policzek



    Koniec części 2

    Tematy, które przekroczyły maksymalną liczbę postów, są automatycznie dzielone.

    Trzecia część tej fabuły znajduje się  TUTAJ.



    Sponsored content

    Sacrifice everything to the unknown, część 2 - Page 40 Empty Re: Sacrifice everything to the unknown, część 2

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Sro 17 Sie 2022, 12:37