Liczby nie kłamią

    Share
    avatar
    Blake
    Zauroczenie

    Punkty : 2721
    Liczba postów : 32
    Wiek : 20

    Liczby nie kłamią

    Pisanie by Blake on Sob 12 Sty 2019, 02:19

    Liczby nie kłamią

    Fabuły, które zostały rozpoczęte na starej wersji forum, tutaj znajdują swoją kontynuację. Pracujemy nad zabezpieczeniem treści starego forum – wkrótce uzyskacie dostęp do stabilnego archiwum.

    Początek tej fabuły znajduje się TUTAJ.



    − Cicho, no cholera, Megan... − jęknął, próbując wyciągnąć telefon z kieszeni. Zanim jednak zdążył go wyjąć i wyjść na balkon, ten przestał dzwonić.
    Westchnął i spojrzał na swoją przyjaciółkę, która wyszła tuż za nim, cała roześmiana.
    − Twoja wina − burknął i spojrzał na nią z udawaną irytacją. Przeniósł wzrok na ekran telefonu i zmarszczył brwi, dostrzegając nieznany numer. Od razu pomyślał o mężczyźnie, z którym spędził noc prawie miesiąc wcześniej. Choć zostawił mu swój numer na szkicu, ten nie zadzwonił, najwyraźniej nie chcąc kontynuować tej znajomości. Dylan nie miał jednak czasu się nad tym zastanawiać, bo spędzał niezwykle intensywny czas w swoim rodzinnym mieście i nie miał nawet czasu na myślenie o Braccim, a co dopiero o mężczyźnie z klubu.
    − Kto dzwonił?
    − Nie wiem. − Wzruszył ramionami.
    − Może ten facet z klubu?
    − Ta, jasne. − Prychnął i pokręcił głową. − Wracajmy do środka.
    Megan złapała go za dłoń i zrobiła poważną minę, z która dosyć mocno kłócił się jej pijacki wzrok.
    − To oddzwoń i się przekonaj.
    Dylan wywrócił oczami, ale faktycznie sięgnął znów po telefon i wybrał nieznany numer. Domyślał się, że to musiała być zwykła pomyłka. Wątpił, by dzwonił do niego ktoś znajomy. Mało osób miało jego numer.
    avatar
    Koss Moss
    Zaangażowanie

    Punkty : 285
    Liczba postów : 92
    Wiek : 100

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Koss Moss on Nie 13 Sty 2019, 13:37

      ― Dylan.
    Wypowiedział tylko to słowo; serce łomotało mu jak szalone. Zacisnął palce na barierce i odetchnął cicho. Z jakiegoś powodu zestresował się jak nastolatek.
    Może mu się narzuca, może Dylan już dawno zapomniał.
    Minęło przecież tyle czasu.
      ― Znalazłem twój numer na rysunku. Mówi Joe… Wiem, że minęło trochę czasu, ale… pomyślałem, że i tak zadzwonię, żeby podziękować ci za tamto spotkanie. Wybacz. Pewnie ci przeszkadzam?
    avatar
    Blake
    Zauroczenie

    Punkty : 2721
    Liczba postów : 32
    Wiek : 20

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Blake on Nie 13 Sty 2019, 14:38

    – Joe. – Uśmiechnął się szeroko, zaskoczony. Naprawdę nie spodziewał się, że znów usłyszy jego głos. Po takim czasie. – Nie, nie przeszkadzasz.
    Spojrzał na swoją przyjaciółkę, która uśmiechała się do niego głupkowato i pokręcił głową.
    – Nie masz za co dziękować. Nam obu było miło, prawda? – Zassał dolną wargę, zastanawiając się, jak pociągnąć tę rozmowę. Ostatecznie uznał jednak, że najlepsza będzie bezpośredniość. – Chciałbyś może to… powtórzyć?
    Skoro mężczyzna postanowił do niego zadzwonić po takim czasie (niby dopiero teraz odkrył jego numer, ale Dylan jakoś nie do końca w to wierzył), to też musiał mieć jakiś cel, prawda? A Dylan uznał, że może na tym tylko skorzystać.
    avatar
    Koss Moss
    Zaangażowanie

    Punkty : 285
    Liczba postów : 92
    Wiek : 100

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Koss Moss on Nie 13 Sty 2019, 14:47

    Uśmiechnął się lekko i oparł o ścianę. Przez chwilę milczał, nie potrafiąc odnaleźć słów.
      ― Tak, Dylan ― odrzekł. ― Oczywiście, że chciałbym, nawet sobie nie wyobrażasz, jak bardzo.
    Odchrząknął.
      ― Jeżeli chcesz, mogę po ciebie przyjechać. Nawet teraz. Kiedy tylko masz czas.
    Trudno było uwierzyć, że ten dzieciak znów chce się z nim widzieć. Musiał być jednym z tych, którzy mieli fetysz na punkcie starszych.
      ― Tak miło mi cię słyszeć ― wyznał z rozbawieniem dla własnej ckliwości.
    avatar
    Blake
    Zauroczenie

    Punkty : 2721
    Liczba postów : 32
    Wiek : 20

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Blake on Nie 13 Sty 2019, 15:13

    Dylan uśmiechnął się szeroko, znów rozczulony. Joe był uroczy.
    – Ciebie też – szepnął i faktycznie tak było. – I chętnie już teraz bym się z tobą spotkał, ale jestem teraz w innym mieście. – Wywrócił oczami, patrząc na swoją przyjaciółkę. – Za dwa dni wracam. I możemy się spotkać, ok? Chcesz umówić się w jakimś konkretnym miejscu…? – Oparł się o barierkę, zadowolony z odpowiedzi mężczyzny. Cieszyło go zainteresowanie Joego. – Hotel?
    avatar
    Koss Moss
    Zaangażowanie

    Punkty : 285
    Liczba postów : 92
    Wiek : 100

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Koss Moss on Nie 13 Sty 2019, 16:03

      ― Daleko? ― zapytał i zaciągnął się dymem, obserwując z balkonu wychodzącą z samochodu, kłócącą się parkę. ― Najchętniej zabrałbym cię na kolację i kieliszek wina, a później może na kręgle lub bilard, jeśli tylko nie masz nic przeciwko. Nie mogę tego zrobić tutaj, ale… mógłbym przyjechać do ciebie. Jeśli tylko powiesz mi, gdzie. Wziąć dwa dni wolnego i spędzić z tobą cały wieczór… Poznać cię trochę.
    avatar
    Blake
    Zauroczenie

    Punkty : 2721
    Liczba postów : 32
    Wiek : 20

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Blake on Nie 13 Sty 2019, 21:40

    Dylan posłał zaskoczone spojrzenie Megan, na początku nawet nie wiedząc, jak zareagować na taką propozycję. Myślał, że Joe chciał się umówić tylko na seks, a nie go poznawać. Zbiło go to z tropu.
    - Och. - Oblizał dolną wargę. - To... ciekawa propozycja, ale San Francisco jest daleko. Chyba że załatwiłbym ci bilet na samolot... Jeśli chcesz, oczywiście.
    avatar
    Koss Moss
    Zaangażowanie

    Punkty : 285
    Liczba postów : 92
    Wiek : 100

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Koss Moss on Nie 13 Sty 2019, 21:47

      ― Rozumiem. W porządku. Może w takim razie spotkamy się, gdy wrócisz. Piękny chłopcze.
    Uśmiechnął się do słuchawki. Wciąż chciał mu się odwdzięczyć za wynajęcie tamtego pokoju, jak i za cały ten czas, który razem spędzili.
    Nikt by mu w to nie uwierzył, więc czuł się jak największy szczęściarz, w dodatku teraz, gdy okazało się, że Dylan najwyraźniej nadal chce się spotkać.
    I chyba nie ma nic przeciwko bliższemu poznaniu się.
    Joe nie chciał traktować go tak przedmiotowo. Widział w nim o wiele więcej niż dziurkę do pieprzenia.
    avatar
    Blake
    Zauroczenie

    Punkty : 2721
    Liczba postów : 32
    Wiek : 20

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Blake on Nie 13 Sty 2019, 21:57

    - Twoja ostatnia szansa na zwiedzenie tego miasta. - Zaśmiał się, choć oczywiście wiedział, że pomysł był szalony i bardzo spontaniczny. Rzadko mu się to zdarzało. - Albo poczekaj na mnie dwa dni. I będę cały twój.
    Nie pamiętał, kiedy ostatni raz tak flirtował z kimś przez telefon. To było przyjemne.
    - Możesz ten czas poświęcić na zastanawianie się, gdzie mnie zabierzesz i... co chciałbyś ze mną zrobić. - Chyba całkiem zapomniał o obecności Megan, która zapiszczała, wyraźnie poruszona jego nowym romansem.
    avatar
    Koss Moss
    Zaangażowanie

    Punkty : 285
    Liczba postów : 92
    Wiek : 100

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Koss Moss on Nie 13 Sty 2019, 22:07

      ― Dobrze. Poczekam, Dylanie. Już teraz nie mogę się doczekać.
    Rozmowa przeciągnęła się trochę. Joe był dość spięty i momentami panowała między nimi cisza, którą starał się zagłuszyć błahym pytaniem o pogodę lub rysunki, jednak naprawdę wkładał w to wysiłek.
    Zaczęło mu zależeć już z chwilą, gdy usłyszał w słuchawce ten głos. W głowie pojawiły mu się nadzieje na coś, co odmieni jego dotychczasowe życie. Któż nie chciałby się wyrwać z tak okropnej, przepełnionej pogardą rutyny.
    Rozmowę przerwał trzask drzwi. Słysząc go, Joe odchrząknął i przerwał Dylanowi.
      ― Przepraszam, muszę kończyć. Zadzwoń do mnie, gdy już tutaj będziesz. Dobrej zabawy.
    Rozłączył się i schował telefon. Stanął w drzwiach balkonu, spoglądając na plecy Lydii, która rzuciła swoje torby na stół i przeszukiwała teraz jedną z nich, tyłem do niego.
      ― Cześć ― powiedział do niej, ale zignorowała go, jak robiła to bardzo często.
    Wiedział, że nie jest w nastroju do jakichkolwiek rozmów, usiadł więc tylko na kanapie i dom pogrążył się w ciszy.
    avatar
    Blake
    Zauroczenie

    Punkty : 2721
    Liczba postów : 32
    Wiek : 20

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Blake on Nie 13 Sty 2019, 23:03

    – Ktoś tutaj znalazł sobie chłopaka…
    – On ma żonę, Megan. – Posłał jej krzywe spojrzenie. – To tylko seks.
    – Wcale nie brzmiało, jak tylko seks.
    – Może poprzedzony jakąś miłą kolacją, ale wciąż tylko seks. Nie wyobrażaj sobie zbyt wiele. Nic się nie zmieniło.
    – Nadal ten pieprzony Włoch?
    – Nadal.

    ***

    Po powrocie Dylana umówili się, że spotkają się wieczorem w wybranej przez mężczyznę restauracji. Choć chłopak mówił swojej przyjaciółce, że nie była to randka i tylko wstęp do miłego zakończenia wieczoru w łóżku, trochę się denerwował. Był tylko raz w restauracji z innym facetem, z którym miał intymne relacje, i nie wspominał tego dobrze.
    W San Francisco postanowił kupić nowe ubrania. Był to odruch, który szybko został wyśmiany przez Megan, ale chciał się podobać. Naprawdę lubił, gdy Joe prawił mu komplementy i chciał na nie zasłużyć.
    Podjechał pod restaurację pięć minut przed umówioną godziną. Poprawił okulary, których nie miał przy ich pierwszym spotkaniu, wygładził koszulę i wszedł do wnętrza lokalu, od razu szukając wzrokiem znajomej twarzy. Miał nadzieję, że nie będzie miał problemów z rozpoznaniem mężczyzny. To byłoby zawstydzające.
    avatar
    Koss Moss
    Zaangażowanie

    Punkty : 285
    Liczba postów : 92
    Wiek : 100

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Koss Moss on Pon 14 Sty 2019, 00:38

    W pierwszej chwili Dylan pominął go wzrokiem. Joe siedział przy stoliku samotnie, ale nie jako jedyny. W sali było wiele osób, a oni widzieli się tylko raz, i właściwie przez większość czasu w półmroku.
    Ich pierwsza randka…
    Chłopak wyglądał olśniewająco, do tego stopnia, że trochę go onieśmielił. Joe przywdział swój przeciętny garnitur i uczesał się schludnie, ale nie był mężczyzną, który zwracał na siebie uwagę.
    Nie był ani przebojowy, ani zanadto pewny siebie. Raczej stłamszony, i na pierwszy rzut oka mało ciekawy.
    Aż dziw, że ten piękny chłopak naprawdę tu do niego przyszedł…
    Joe wstał, poprawił krawat, odchrząknął i ruszył w jego stronę. Uśmiechnął się, maskując kompletny brak wiary w to, że chłopak za chwilę nie otrzeźwieje i nie ucieknie.
      ― Dzień dobry. Cześć.
    Wyciągnął powoli rękę.
      ― Wyglądasz… naprawdę… miło cię widzieć.
    Przytrzymał zbyt długo podaną mu dłoń, po czym znów odchrząknął i zrobiło mu się głupio, że nie postarał się bardziej i wybrał tak przeciętną restaurację.
    Później zabierze go gdzieś indziej, tak.
    avatar
    Blake
    Zauroczenie

    Punkty : 2721
    Liczba postów : 32
    Wiek : 20

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Blake on Pon 14 Sty 2019, 00:50

    Dylan uśmiechnął się z wyraźnym rozbawieniem, gdy podawał mu swoją dłoń. Gdyby mężczyzna nie przytrzymał jej dłużej, niżby wypadało, z pewnością poczułby się bardzo oficjalnie.
    – Hej. – Przywitał się, zupełnie nie podzielając zdenerwowania swojego towarzysza. Gdy wszedł do restauracji i w końcu go dostrzegł, całe napięcie automatycznie z niego zeszło. Przy tym mężczyźnie jego pewność siebie wyraźnie wzrastała.
    Gdy usiedli przy stoliku, Dylan rozejrzał się z zainteresowaniem po wnętrzu lokalu. Nie wyróżniał się on wśród innych, w których zdarzało się bywać chłopakowi, więc szybko stracił zainteresowanie wystrojem i wrócił wzrokiem do Joego. Naprawdę cieszył się, że znów się spotkali.
    – Często tu bywasz? – zapytał, żeby jakoś zacząć rozmowę. Sięgnął też po kartę i zaczął ją przeglądać raczej bez większego zaangażowania. – Polecasz coś szczególnego? Może od razu dowiem się, co najbardziej lubisz.
    avatar
    Koss Moss
    Zaangażowanie

    Punkty : 285
    Liczba postów : 92
    Wiek : 100

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Koss Moss on Pon 14 Sty 2019, 01:00

      ― Nie, dość rzadko. Ale dobrze wspominam. Może nic szczególnego, ale nic nie można im zarzucić. Penne z kurczakiem jest naprawdę w porządku, jeśli oczywiście jadasz mięso.
    Uśmiechnął się do niego, mając spory problem z oderwaniem od niego wzroku.
    Dylan wyglądał zjawiskowo, był przepiękny i chyba doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Wydawał się w każdym razie dość pewny siebie. Pociągający w tej pewności siebie.
      ― Chciałbym zabrać cię później na deser. Jeżeli masz ochotę, najlepiej postaw na coś lżejszego. I kieliszek wina?
    avatar
    Blake
    Zauroczenie

    Punkty : 2721
    Liczba postów : 32
    Wiek : 20

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Blake on Pon 14 Sty 2019, 01:11

    – Jadam, choć rzadko. – Odpowiedział uśmiechem. – I kieliszek wina może być. Zdam się na ciebie. Niewiele jadłem po powrocie, ale nie jestem jakoś szczególnie głodny.
    Odsunął kartę na bok i zassał dolną wargę, lustrując mężczyznę w dość jednoznaczny sposób.
    – Myślałem, że deser od początku był wliczony w ten wieczór… – szepnął i zawiesił wzrok na jego dłoniach, które drgały nerwowo. Nie dostrzegł obrączki. Tym razem Joe też wydawał się przygotowany. – Ale jeśli chcesz dorzucić do tego kawałek ciasta jabłkowego, to chętnie się skuszę.
    Odchylił się na krześlę i przekrzywił głowę, patrząc na swojego towarzysza. Bał się, że w końcu zrobi się niezręcznie – zapadnie cisza, której żaden z nich nie będzie potrafił przerwać. Dlatego poruszył pierwszy temat, jaki przyszedł mu do głowy.
    – Jak twoje dokumenty? Dużo miałeś z nimi problemów?
    avatar
    Koss Moss
    Zaangażowanie

    Punkty : 285
    Liczba postów : 92
    Wiek : 100

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Koss Moss on Pon 14 Sty 2019, 01:27

    Mężczyzna odłożył menu i przechylił lekko głowę, uśmiechając się krzywo.
      ― Trochę tak. Wyrabianie zawsze trochę trwa. Jestem taksówkarzem, bez prawa jazdy musiałem zawiesić wykonywanie zawodu. Nie wydają papierów zastępczych ― wyjawił i przez chwilę rozmawiali o tym, w międzyczasie pozwalając, by kelner odebrał od nich zamówienie.
    Kolacja przebiegła w atmosferze, w której niezręczne momenty były jedynie nieliczne. Zawsze w porę znajdował się jakiś temat. Joe starał się, żeby wysiłek podtrzymania konwersacji w trudnych momentach leżał po jego stronie. Zadawał chłopcu różne pytania, czasem zupełnie niezwiązane z żadnym poprzednim, jakby wymyślił sobie ich listę już wcześniej.
    Uśmiechnął się, gdy już zjedli i wyszli przed restaurację. Wsiedli do jego taksówki. Joe zasiadł za kierownicą, ale zanim zapalił silnik, pochylił się do Dylana i po prostu go przytulił, ręką lekko dociskając jego głowę do swego ramienia i policzka.
    Zaciągnął się zapachem jego włosów, nim się wyprostował.
      ― Wiem, że jedzenie tam było beznadziejne ― zaśmiał się bezradnie. ― Nie przemyślałem tego. Powiedz mi, jakie słodkości lubisz.
    avatar
    Blake
    Zauroczenie

    Punkty : 2721
    Liczba postów : 32
    Wiek : 20

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Blake on Pon 14 Sty 2019, 01:36

    Dylan pokręcił głową, nie kryjąc rozczulonego uśmiechu. Wciąż zdumiewało go, że mężczyzna miał tyle lat, skoro jego zachowanie czasem zupełnie temu przeczyło. Wydawał się taki niepewny i wycofany… Nic dziwnego, że pewność chłopaka znacznie przy nim wzrastała.
    – Nie było beznadziejne – zaprzeczył, bo przecież nie było. Może nie była to najlepsza restauracja, w jakiej był, ale to nie miało znaczenia. – Zresztą, sam mówiłeś, że ci odpowiada, więc skąd ta nagła zmiana? – Uniósł brew i ścisnął jego kolano, zanim się wyprostował. – Uwielbiam wszystko z czekoladą i jabłkami. – Zaśmiał się cicho. – Pewnie zjem wszystko, co będzie zawierało któryś z tych składników.
    avatar
    Koss Moss
    Zaangażowanie

    Punkty : 285
    Liczba postów : 92
    Wiek : 100

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Koss Moss on Pon 14 Sty 2019, 01:43

    Kiwnął tylko głową, upewnił się, że Dylan zapiął pas i odjechał, wybierając trasę tym razem do jednej z najlepszych cukierni w mieście.
    Kiedy do niej dotarli, wysiadł z samochodu w pośpiechu, żeby zdążyć otworzyć Dylanowi drzwi i pomóc mu opuścić auto. Weszli do środka i usiedli przy jednym ze stoliczków.
      ― Widzę szarlotkę w czekoladzie ― powiedział Joe, wyglądając zza karty deserów. ― Chciałbyś napić się do tego dobrej herbaty?
    Nie patrzył na koszta. Liczyło się dla niego to, aby ten śliczny młodzieniec się do niego uśmiechnął.
    I żeby nie żałował, że zgodził się na to spotkanie, bo myśl o tym byłaby nie do zniesienia.
    avatar
    Blake
    Zauroczenie

    Punkty : 2721
    Liczba postów : 32
    Wiek : 20

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Blake on Pon 14 Sty 2019, 01:52

    – Mhm, chętnie. Z cynamonem. – Kiwnął głową. – Idealnie.
    Dylan zwykle nie zawracał sobie głowy pieniędzmi. Nie patrzył na ceny, zdawał się niczym nie przejmować i żadne "droższe" miejsca nie robiły na nim wrażenia. Tym razem jednak, kiedy od niechcenia zaczął przeglądać kartę deserów, zerknął na ceny i od razu doszedł do wniosku, że powinien za siebie zapłacić. Nie mógł narażać mężczyzny na takie koszta, skoro sam nie musiał przejmować się pieniędzmi.
    – Rozpieszczasz mnie dziś – szepnął, na razie nie poruszając kwestii rachunku. – Wino, kolacja, słodki deser… Jeszcze gorąca kąpiel i będę cały twój. – Uśmiechnął się szeroko, po raz kolejny zaskoczony tym, jak naturalnie czuł się przy tym mężczyźnie. Joe nie był może typowym facetem, na którego Dylan zwróciłby uwagę, ale było w nim tyle ciepła, że chłopak nie potrafił powstrzymać przy nim głupich uśmiechów.
    avatar
    Koss Moss
    Zaangażowanie

    Punkty : 285
    Liczba postów : 92
    Wiek : 100

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Koss Moss on Pon 14 Sty 2019, 02:25

    Joe pokiwał głową, uśmiechając się do niego ciepło.
      ― Zrobię ci gorącą kąpiel. Wynająłem pokój w dobrym hotelu, żebyś czuł się swobodnie.
    Zamówił sobie tylko kawę i małe cynamonowe ciasteczka, które były przepyszne; poczęstował jednym z nich rozkosznego chłopca.
    Gdy przyszło do zapłaty, wyrwał się z kartą na tyle szybko, że Dylan nie miał okazji nawet spróbować za niego zapłacić.
    Kelnerka pożegnała ich miło i znów udali się do samochodu.
    Joe popatrzył długo na Dylana, nim pochylił się i ostrożnym gestem otarł mu z ust kawałek czekolady.
    Potem nachylił się trochę bardziej i ucałował kącik tych słodkich warg, jakby nie śmiał sięgnąć po więcej.
    Bo nie śmiał.
      ― Jesteś taki piękny ― powiedział mu znów i zapalił silnik.
    I widać było, że jego zachwyt jest zupełnie szczery. Momentami wręcz przytłaczający.
    avatar
    Blake
    Zauroczenie

    Punkty : 2721
    Liczba postów : 32
    Wiek : 20

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Blake on Pon 14 Sty 2019, 02:36

    Zanim mężczyzna zdążył ruszyć z parkingu, Dylan złapał go za brodę i pocałował szybko oraz bardzo mocno.
    – Przesadzasz – wydusił, bo sam nie wiedział, jak powinien zareagować. Komplementy Joego były miłe, ale trochę też zawstydzające. W szczególności, że taksówkarz patrzył na niego w taki sposób… Nikt tak na niego nie patrzył. Nie wiedział, jak reagować.
    Potarł jego udo dłonią, nim zapiął pas i rozsiadł się w taksówce.
    – Już wynająłeś pokój? – Pozwolił sobie na delikatne rozbawienie, nawiązując do tego, co usłyszał w cukierni. – Myślałem, że po prostu znów udamy się do tego, co ostatnio. Nie odpowiadał ci? – Wolał nie dodawać też, iż sądził, że znów za niego zapłaci. Zresztą, czuł już lekkie wyrzuty sumienia po tym, jak zobaczył rachunek w cukierni. Może na nim nie robił wrażenia, ale Joe był taksówkarzem i Dylan domyślał się, że nie zarabiał na tym kokosów. Nie chciał naciągać go na niepotrzebne koszta.
    avatar
    Koss Moss
    Zaangażowanie

    Punkty : 285
    Liczba postów : 92
    Wiek : 100

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Koss Moss on Pon 14 Sty 2019, 02:47

      ― Odpowiadał. Było tam naprawdę komfortowo. Pomyślałem tylko, że przyda się nam mała odmiana.
    Nie zafundował im nocy w tanim hotelu, bo chciał zrekompensować się za tę ostatnią wspólną noc, za którą w całości zapłacił młodzieniec.
    Nie potrzebował aż tak bardzo pieniędzy dla siebie. Mógł zrezygnować z kilku obiadów na mieście i odświeżenia garderoby, żeby spróbować pokazać się od choć trochę lepszej, hojnej strony.
    Bardzo chciał zaimponować młodzieńcowi, jakkolwiek absurdalne by się to nie wydawało.
    Weszli do modernistycznego budynku i Joe podszedł do lady w recepcji, żeby ich zarejestrować. Potem skierowali się do windy, którą pojechali na dziewiąte piętro wysokiego apartamentowca.
    Teraz panowała między nimi cisza, ale nie należała do tych niezręcznych.
    Obserwowali się wzajemnie, rozmawiając oczami.
    Gdy drzwi windy się rozsunęły, Joe wziął młodzieńca za rękę i poprowadził do drzwi. Objął w pasie, gdy wchodzili do pokoju, w którego centrum stało zasłane fioletem, wielkie łóżko.
      ― Całkiem miło ― powiedział, zadowolony, że chociaż to dzisiaj wyszło. Nie był do końca pewien, czy skorzysta z tej rezerwacji, ale kiedy znów zobaczył Dylana, wiedział, że warto. Warto wydać na niego wszystkie pieniądze. ― To… przygotuję ci kąpiel.
    Wyglądało na to, że skrępowała go w końcu cisza, skoro od razu ruszył do łazienki.
    avatar
    Blake
    Zauroczenie

    Punkty : 2721
    Liczba postów : 32
    Wiek : 20

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Blake on Pon 14 Sty 2019, 03:01

    Dylan powstrzymał kolejny rozbawiony uśmiech i skinął głową, pozwalając, by Joe umknął do łazienki. Gdy został w pokoju sam, poprawił okulary typowym dla siebie ruchem i rozejrzał się po pokoju. Było to naprawdę sporej wielkości pomieszczenie, z nowoczesnymi i bardzo stylowymi meblami. Nie było tanie. Cały ten budynek już z daleka wyglądał na drogi. A przecież on wcale tego nie potrzebował. Wiedział, że mężczyzna próbuje mu zaimponować, nie był głupi, ale nie rozumiał, po co. Wystarczało przecież jego rozczulające usposobienie.
    Opadł na miękki materac i pogrążył się w myślach, dopiero po dłuższej chwili orientując się, że Joe wrócił i mówi coś o kąpieli. Uśmiechnął się z roztargnieniem, nie rejestrując wypowiedzianych przez niego słów i wstał szybko, by następnie podejść do niego i objąć go luźno za kark.
    – Dołączysz do mnie? – zapytał cicho i wychylił się, by złożyć delikatny pocałunek w kąciku jego ust. Jeszcze nie do końca potrafił określić, jak powinien zachowywać się w stosunku do tego mężczyzny. W szczególności po tak specyficznym wieczorze, kiedy Joe na każdym kroku udowadniał mu, jak niepewnym i wycofanym jest człowiekiem.
    avatar
    Koss Moss
    Zaangażowanie

    Punkty : 285
    Liczba postów : 92
    Wiek : 100

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Koss Moss on Pon 14 Sty 2019, 03:09

      ― Oczywiście ― zgodził się, obejmując młodzieńca w pasie z dużą dozą czułości. Pocałunek, którym po chwili go obdarzył, też taki był.
    Przeszli do łazienki, gdzie w dużej wannie czekała już kąpiel z bąbelkami. Joe zaśmiał się, ponieważ piany było stanowczo za dużo; wyszła poza krawędź wanny.
    Stanął za chłopcem i, wyczulony na wszelkie przejawy protestu czy niezadowolenia, zaczął go powoli rozbierać.
    Nachylił się przy tym, by ucałować dopiero co odsłonięte ramiona, wdychając przyjemną woń młodej skóry.
    Potem pomógł Dylanowi wejść do wanny, ale jeżeli i on miał się w niej znaleźć, trzeba było spuścić trochę wody.
      ― W porządku, nie za gorąca? ― upewnił się, zdejmując marynarkę. Rozpiął koszulę i zrzucił ją, dopiero wówczas sięgając do pokrętła wanny, by odsłonić odpływ. ― Przesadziłem z tymi bąbelkami, zdaje się.
    avatar
    Blake
    Zauroczenie

    Punkty : 2721
    Liczba postów : 32
    Wiek : 20

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Blake on Pon 14 Sty 2019, 03:19

    – Trochę – przyznał i zaśmiał się, nabierając trochę piany na dłoń. Dmuchnął w nią zupełnie jak pięcioletnie dziecko, które dopiero odkrywa uroki podobnych zabaw. Zaraz jednak zmarszczył brwi, przypominając sobie, że znów zapomniał o okularach. Czasem mu się to zdarzało. – Odłożysz?
    Gdy mężczyzna położył okulary na szafce, Dylan oparł brodę na przedramionach, które ułożył na brzegu wanny, i bez skrępowania obserwował rozbierającego się kochanka, co z tej odległości nie okazało się trudne nawet z jego wadą wzroku. Przyglądał się jego jasnej skórze, włoskom na klatce piersiowej, niezbyt okazałym mięśniom i znów czuł, że coś go do niego przyciąga, choć nie do końca potrafił określić, co.
    Zatkał odpływ, gdy część wody opadła, i przesunął się do przodu, by Joe mógł usiąść za jego plecami.
    – Teraz jest idealnie – stwierdził, opierając się o jego klatkę piersiową. – To był naprawdę miły wieczór. Dziękuję.

    Sponsored content

    Re: Liczby nie kłamią

    Pisanie by Sponsored content


      Obecny czas to Czw 17 Sty 2019, 06:54